• Świat oczami dziecka: Dużo jem!

     

    Ostatnio opowiadał o sobie mój kolega, Niejadek. Ja z kolei jestem zupełnie inny bo choć nadal jestem mały to dużo jem! Nie wpadaj jeszcze w panikę, nie szukaj rozwiązania na siłę bo może okazać się, że problemu tak naprawdę nie ma.

    Pamiętasz, jak byłem zupełnie malutki? Wtedy co chwilę wołałem o Twoje mleko. Pewnie już wtedy zastanawiałaś się, dlaczego ja tyle jem i czy mi to nie szkodzi. Cały czas się rozwijam i potrzebuję do tego energii, dlatego tak często proszę Cię o jedzenie. Tak naprawdę nie mogę się „przejeść” mlekiem od Ciebie, dlatego proszę, nie ustalaj mi sztywnych godzin karmienia. Nie zawsze będę głodny co trzy godziny. Czasem będzie to co dwie, czasem co cztery a często w ogóle nie będę chciał jeść w regularnych odstępach czasu. Najgorsze co możesz zrobić to na siłę mnie dokarmiać lub przetrzymywać tak, żebym jadł co określoną liczbę godzin. W ten sposób tylko mi szkodzisz rozregulowując naturalny cykl mojego organizmu.

    No dobrze, a co jak jestem już trochę większy i uważasz, że jem za dużo? Przy najbliższej wizycie u lekarza poproś go o zmierzenie mojej wagi i wzrostu a następnie o przygotowanie bilansu. Jeśli wyjdzie w porządku to nie masz się czym przejmować. Po prostu taki już mój urok, że jem trochę więcej.

    A jeśli jednak coś będzie nie tak? Przede wszystkim się nie denerwuj. Przecież wiesz, jak bardzo nie lubię, kiedy jesteś nerwowa. Zacznij od rozpisania, co, kiedy i w jakich ilościach jem i piję. Teraz przyjrzyj się tej liście i sprawdź, co można zmienić. Na przykład słodkie napoje zastąp wodą. Soczek dla mnie jest jak dodatkowy posiłek. Jeśli po obiadku nadal jestem głodny to zamiast dawać mi dokładkę przygotuj zdrowy deser. Owoc albo warzywo w zupełności wystarczy, nie potrzebuję żadnych słodyczy! W ogóle zapomnij o wszelkich niezdrowych przekąskach i innych zapychaczach. Jeśli już muszę coś zjeść między posiłkami to niech będzie to jabłko a nie rozpychające brzuszek chrupki. A może ja po prostu jem za dużo? Powinienem jeść pięć posiłków dziennie i najlepiej, żeby każdy z nich zawierał porcję warzyw lub owoców. Pamiętaj też proszę, że nie jestem tak duży jak Ty i moje porcje muszą być odpowiednio dopasowane!

    Nadal nic nie pomaga? No to nie ma wyjścia, trzeba przejść na dietę. Tylko uważaj, bo u mnie odchudzanie polega na czymś innym niż u Ciebie. Ty już nie rośniesz, dlatego skupiasz się tylko na pozbywaniu się zbędnych kilogramów. Ja cały czas się rozwijam i potrzebuję na to energii, dlatego nie wystarczy po prostu mniej jeść. Przede wszystkim nie rób niczego sama. Chodźmy jeszcze raz do Pana Doktora, niech mnie dokładnie zbada bo może się okazać, że ciałka mi przybywa nie dlatego, że za dużo jem ale dlatego, że coś jest nie tak z moim organizmem. Niektóre lekarstwa na alergię też mogą powodować zwiększony apetyt. Dopiero jak wykluczysz problemy ze zdrowiem albo lekarstwami poproś lekarza o rozpisanie diety. Chyba nie muszę przypominać, że jak już ta dieta będzie to trzeba się jej trzymać? 🙂

    Jeszcze jedna, ważna sprawa. Ja uczę się być człowiekiem, Ty uczysz się być mamą. Nie bój się korzystać z pomocy i doświadczeń innych. Kiedy jesteśmy u doktora poproś go o radę, poświęć też trochę czasu na czytanie książek i artykułów o karmieniu dzieci. Na przykład tego, specjalnie przygotowanego przez Instytut Matki i Dziecka.

Dodaj komentarz